|
Blog > Komentarze do wpisu
Systematyczność nie była nigdy moją
zaletą. Od dawna myślałem, żeby coś skrobnąć, ale na tym się kończyło. Moje
całe dnie wypełniało oglądanie filmów, czytanie książek i inne tego typu
czynności zabijające nudę. Teraz wreszcie coś się ruszyło. Skończy się spanie
do 11 i czytanie do 4 nad ranem. Jutro jadę do Krakowa, do firmy, która miała
mnie wysłać do Holandii. Przesłali mi w piątek na E-mail skierowanie na badania
do medycyny pracy i kazali się zgłosić, gdy będę miał gotowość do podjęcia
pracy. Dzisiaj biegałem po całym mieście, żeby pozałatwiać wszystkie potrzebne
badania i na szczęście udało się. Okazało się, że mam dobry słuch i
wzrok, neurolog też niczego złego nie zauważył, EKG, RTG też ok, więc mam
powody do radości. Męczy mnie tylko jakaś influenca, ale wypiłem fervex i mam
nadzieję, że przejdzie. Dowiedziałem się, że firma, do której jadę, czasami,
zanim kogoś nowego wyśle z granicę, zostawia go na 2-3 miesiące w kraju, żeby
go sprawdzić. Z jednej strony, trochę mi to nie na rękę, jednak jeżeli nie
będzie innego wyjścia, to zostanę na razie w Krakowie. W sumie, to zawsze chciałem
tam choć trochę pomieszkać. I tak zarobiłbym tam więcej niż w mojej mieścince.
No nic, „pażywiom uwidim”. Jutrzejszy dzień pewnie też będzie nieźle „zalatany”.
Jeszcze w weekend byłem niezdecydowany, gdyż na horyzoncie pojawiła się praca w
UK. Linia produkcyjna, a dokładnie pakowanie żywności. Jednak wolę zaryzykować
i spróbować swych sił w tej pracy. wtorek, 27 lutego 2007, ramirez_81
Komentarze
czarna763
2007/02/27 16:43:13
Pozdrawiam i Powodzenia
2007/02/28 13:09:42
przede wszystkim powodzonka, zauważyłam, że coś się zmienia w Twoim życiu, przede wszystkim nie widać Cie w ogóle na gg, ale chyba zmienia się na lepsze więc tym bardziej pozostaje mi tylko cieszyć się i trzymac kciukaski... pozdrawiam Cię serdecznie
|
|